Zielony, różowy, a może niebieski? Półki sklepowe uginają się od kolorowych płynów chłodniczych. Który wybrać i czy można je mieszać? To ważne pytania, bo zły wybór może prowadzić do awarii i kosztownych napraw. Dowiedz się, jak rozszyfrować oznaczenia na butelkach i dobrać płyn, który idealnie pasuje do silnika.
Czy myślisz, że płyn chłodniczy to po prostu kolorowa woda, która nie ma zamarznąć? Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości, przez 365 dni w roku dba o silnik na trzy różne sposoby:
Zacznijmy od obalenia największego mitu: kolor płynu chłodniczego nie jest normą ani standardem. Producenci barwią swoje płyny głównie w dwóch celach: marketingowym (aby odróżnić produkt) oraz serwisowym (aby łatwiej było zlokalizować ewentualne wycieki).
Problem w tym, że płyn zielony jednego producenta może być wykonany w zupełnie innej technologii niż zielony płyn konkurencji. Dlatego ślepe kierowanie się kolorem to poważny błąd. Prawidłowym kryterium wyboru jest technologia, w jakiej wyprodukowano płyn.
IAT (Inorganic Additive Technology) to najstarsza technologia, bazująca na dodatkach nieorganicznych (krzemiany, fosforany). To klasyczne płyny, często zielone lub niebieskie. Wymagają wymiany zazwyczaj co 2 lata i są stosowane w starszych pojazdach.
OAT (Organic Additive Technology) oznacza nowszą technologię, wykorzystującą kwasy organiczne. Płyny te mają znacznie dłuższą żywotność (typu long-life), sięgającą 5 lat. Są przeznaczone do nowszych aut, często z aluminiowymi chłodnicami, i zazwyczaj mają kolor różowy, pomarańczowy lub czerwony.
HOAT (Hybrid Organic Additive Technology) to technologia hybrydowa, łącząca zalety krzemianów (szybkie działanie) i kwasów organicznych (trwałość).
Absolutnie nigdy nie wolno mieszać płynu w technologii IAT (krzemianowego) z płynem OAT (organicznym). W wyniku reakcji chemicznej ich dodatki neutralizują się, a płyn tworzy gęsty żel lub brązowy osad. Taka maź błyskawicznie zapycha drobne kanaliki w nagrzewnicy (co odcina ogrzewanie) oraz w chłodnicy. To prosta droga do przegrzania silnika i bardzo kosztownej awarii.
Skoro nie można ufać kolorom, jak wybrać właściwy płyn? Na szczęście są na to dwie niezawodne metody.
Zawsze zaczynaj od instrukcji obsługi swojego pojazdu. W niej producent precyzyjnie określił, jaką normę lub specyfikację musi spełniać płyn chłodniczy (np. G11, G12, G12++, G13 dla grupy VAG, lub konkretne normy Forda, Opla itd.). Wystarczy, że na opakowaniu wybranego płynu znajdziesz dokładnie to samo oznaczenie.
Jeśli nie masz dostępu do instrukcji, skorzystaj z profesjonalnych katalogów online. Renomowani producenci płynów oraz eksperci naszego e-sklepu udostępniają na swoich stronach wyszukiwarki. Wystarczy podać markę, model i wersję silnikową auta, aby otrzymać listę produktów, które na 100% spełniają wymogi producenta.
Gdy już wiesz, jakiej normy (np. G12) potrzebujesz, na półce zobaczysz zazwyczaj dwa rodzaje produktów: gotowy płyn (RTU) lub koncentrat.
Gotowy płyn jest wygodniejszy – można go wlać prosto z butelki i o nic się nie martwić. Koncentrat wymaga przygotowania: należy go rozcieńczyć z wodą demineralizowaną, zazwyczaj w proporcji 1:1 (co daje temperaturę krzepnięcia ok. -35°C).
Jeśli zdecydujesz się na koncentrat, pamiętaj, że do rozcieńczania nie wolno używać zwykłej wody z kranu. Powoduje ona wytrącanie się kamienia kotłowego w układzie, co może prowadzić do jego uszkodzenia. Poza tym nigdy nie wolno wlewać do układu samego koncentratu! Paradoksalnie, ma on wyższą temperaturę zamarzania niż po rozcieńczeniu i, co gorsza, znacznie słabiej odbiera ciepło z silnika.
Prawidłowo dobrany płyn chłodniczy to gwarancja, że silnik będzie optymalnie chłodzony latem, bezpieczny zimą i chroniony przed korozją przez wiele lat.
Jeśli zbliża się termin wymiany płynu, sprawdź specyfikację wymaganą dla Twojego modelu i znajdź odpowiedni, wysokiej jakości płyn chłodniczy w ofercie naszego sklepu internetowego.